#50 CEL UŚWIĘCA ŚRODKI | W LINII PROSTEJ

11:16:00


Jake Fayter odpadł od skały i runął w dół z wysokości kilkudziesięciu metrów. Jego śmierć stanowiła zagadkę, której do tej pory nikt nie rozwikłał. Był świetnym wspinaczem, który skrupulatnie planował każdy krok i drobiazgowo rozpracowywał każdą trudniejszą trasę. Należał do tych, którzy przesuwają własne granice. Nie bał się ryzykować własnego życia, aby ratować partnera w krytycznym momencie. Wydawało się, że to po prostu nieszczęśliwy wypadek spowodowany przeoczeniem czy zwykłym błędem...

- opis z lubimyczytać

◾◾◾


W linii prostej to pierwsza część serii o komisarzu Dixonie i muszę przyznać, że bardzo udana. Nie jest to rozbudowany kryminał, pełen zawiłości i sprzecznych uczuć. Jednak ta prosta, krótka książka sprawiła mi sporo przyjemności podczas jej czytania. I chociaż przez niemal całą lekturę akcja toczy się w tempie typowego, nieskomplikowanego kryminału, to zakończenie było dla mnie zaskakujące i nie do przewidzenia, co jest dużym plusem całej powieści. 

Kiedy ginie stary przyjaciel Nicka Dixona, ten rozpoczyna śledztwo, podczas którego dowiaduje się wielu nieprzyjemnych rzeczy na temat Jake'a. Okazuje się, że ktoś mógłby mieć doskonały motyw, by popełnić morderstwo i komisarz stara się tego dowieść. Razem z mężczyzną poznajemy kolejne sekrety, a kiedy dochodzi do drugiego zgonu, akcja nabiera tempa i czytelnik stara się w tym wszystkim połapać. I chociaż tak jak wspomniałam, książka nie jest bardzo wymagająca, to jednak rozwiązanie zagadki nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. A zakończenie sprawia, że wszystko co do tej pory ułożyliśmy sobie w głowie, pęka niczym mydlana bańka i ostatni sekret Jake'a Fayter'a jest niesamowicie zaskakujący. 

Musicie również wiedzieć, że jeśli oczekujecie rozbudowanego rysu psychologicznego bohaterów, to w tej pozycji tego nie znajdziecie, nawet jeśli chodzi o głównego bohatera, Dixona. Niewiele wiemy na jego temat, pojedyncze drobnostki, nic więcej. To dobry detektyw, dość ostry, czasem niemal arogancki, ale jeśli chodzi o jego życie prywatne, to zbyt wiele informacji nie dostajemy. Osobiście wcale mi to nie przeszkadzało, ponieważ odeszło to od takiego stereotypu detektywa - świetny w pracy, ale życie prywatne cholernie skomplikowane. W tym przypadku tego nie ma, bo po prostu mało co wiemy o życiu prywatnym Nicka. Podejrzewam jednak, że z czasem się to zmieni, ponieważ to dopiero pierwsza część serii.

Przystępny, prosty język i interesująca fabuła sprawiły, że W linii prostej było dla mnie naprawdę dobrą lekturą. Nie oczekiwałam niczego szczególnego, a jednak książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wciągnęłam się na tyle, że nawet nie zwróciłam uwagi na błędy stylistyczne czy literówki, więc nawet jeśli się pojawiły, to nie tak rażące, by przeszkodzić mi w lekturze. Jak sami widzicie, same plusy, dlatego jeśli macie ochotę na lekki, krótki kryminał na jesiennie wieczory, to bez dwóch zdań polecam Wam tą pozycję. Myślę, że się nie zawiedziecie. 

✮✮✮✮✮✮✮✰
BARDZO DOBRA

◾◾◾

ZA ZAUFANIE I MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU


You Might Also Like

15 komentarze

  1. Zainteresowałaś mnie tą pozycją :) Podoba mi się to, że mało było informacji o życiu prywatnym detektywa, ponieważ często w kryminałach autorzy za bardzo na ty się skupiają.
    Pozdrawiam, Alice :)
    z Our books. Our love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dlatego mała ilość informacji mi nie przeszkadzała :)

      Usuń
  2. Wierzę, że jest to bardzo dobra ksiażka, ale no... Ja nie jestem fanką takiego gatunku i takich klimatów.
    Miłego dnia, pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, każdy ma inne gusta co do gatunku książek :)

      Usuń
  3. Jeśli będę miała ochotę na lekki kryminał, to już wiem po co sięgnę.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie by chyba odrobinę brakowało tego rysu psychologicznego; tak już mam, że nawet w kryminałach chciałabym lepiej zajrzeć do głowy bohaterów, poznać ich myśli, pragnienia, przeszłość... Co nie zmienia faktu, że "W linii prostej" zapowiada się bardzo interesująco i kiedyś z przyjemnością po tę książkę sięgnę :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowało :)

      Usuń
  5. Co do kryminałów, to jestem bardziej wymagająca, ale nie ukrywam, że czasami i mnie potrzeba czegoś bardziej lekkiego, dlatego tytuł zwrócił na mnie swoją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham kryminały, więc koniecznie muszę po to sięgnąć :)
    Pozdrawiam, ann-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam identyczne odczucia co do tej pozycji ;)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę sobie zapisać ten tytuł i dorwać go kiedyś w sklepie - jednakże nie w najbliższym czasie, bo wszystkie pieniądze przepuściłam na inne książki c:
    https://miedzynamiksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam ale może kiedyś się skuszę :D

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio też czytałam kryminał, gdzie były tylko niezbędne informacje o bohaterach.

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja również odebrałam ją pozytywnie, ale mam nadzieję, że w kolejnych częściach trochę lepiej poznam Dixona. :)

    OdpowiedzUsuń