4/19/2017

#35 DROBNA UWAGA. NA PEWNO UMRZECIE. | "ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK"


Złodziejkę książek powinien przeczytać każdy. Poznać historię nie tylko dziewczynki, która czytała zakazane książki, ale także bardzo odważnej rodziny, wdzięcznego Żyda, siły przyjaźni, miłości i przede wszystkim SŁOWA.

złodziejka książek | markus zusak | hanna baltyn - karpińska
nasza księgarnia| 2014 | 496 stron

Gdyby zobaczył jak złodziejka książek na czworakach lamentuje nad jego poszarpanym ciałem, na pewno by do niej zawołał i się uśmiechnął. Cieszyłby się, widząc, jak całuje jego zapiaszczone, zbombardowane usta.
Tak, wiem to.
W głębi mego czarno bijącego serca wiem. Byłby szczęśliwy, na pewno.
Widzicie?
Nawet śmierć ma serce.

Historia Liesel, dziewczynki, która kradła książki, opowiedziana jest z perspektywy Śmierci i jest to świetny zabieg, który nie raz przyprawił mnie o gęsią skórkę. Dobrze wykreowana narracja, która karmi nas wyniosłymi treściami, które pozostają w naszej głowie na dłuższą chwilę. Kostucha pokazuje nam, jak z jej perspektywy wygląda śmierć, a liczby zabranych podczas wojny dusz, które przytacza, ściskają serce. Nie raz zastanawia się na ludzkim życiem, a my chcąc nie chcąc, robimy to razem z nią. Naprawdę niesamowite uczucie. 

Kiedy Liesel trafia do rodziny zastępczej, jest zrozpaczona. Ale z czasem ciągle krzycząca na nią matka i pocieszający ją po nocnych koszmarach papa stają się jej prawdziwą rodziną, którą darzy szczerym uczuciem. To samo dotyczy Rudego, z którym spędza każdą wolną chwilę czy Maxa, poznanego Żyda, którego historia wzruszyła mnie do łez. 

Ale jest jeszcze coś, co staje się dla niej ważne, co pomaga przetrwać jej (i nie tylko) wojnę, powtarzające się bombardowania, które koniec końców zrujnowały jej życie. Są to książki, zakazane książki, które kradnie, jeśli tylko nadarzy się taka okazja. Zaczynają odgrywać w jej życiu ważną rolę - czyta je schorowanemu Żydowi, ludziom w schronie, starej sąsiadce, która potrzebuje towarzystwa. Słowa są jej wybawieniem i utrapieniem zarazem. Stale jej towarzyszą, aż w końcu zaczyna tworzyć swoje własne. I to dzięki nim Śmierć może opowiedzieć nam historię pewnego niemieckiego miasteczka. 

Złodziejka książek porusza wiele tematów, nad którymi człowiek zaczyna dłużej się zastanawiać. Moc słowa, przyjaźń, miłość, niesamowita odwaga, ale też żal, rozpacz i śmierć - wszystko to towarzyszy okropnej wojnie, podczas której Śmierć zabrała tyle istnień. I chociaż przez większość powieści uważałam, że książka nie zdoła poruszyć mnie w zbyt dużym stopniu, pod koniec wylałam kilka łez i musiałam odłożyć ją na bok, by chociaż przez chwilę pomyśleć nad tym, co się stało. 

Wzruszająca i dająca wiele do myślenia. Polecam każdemu, kto jeszcze nie sięgnął po Złodziejkę książek.
Żeby żyć.
Bo życie warte jest życia.
Choćby ceną była wina i wstyd.

5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 BOOK MORNING , Blogger