4/02/2017

#32. ŻYCIE TO GAR GÓWNA. SMACZNEGO. | "I TAK DALEJ"


Z tyłu na okładce napisane jest, iż książka wciąga czytelnika tylko po to, żeby go na końcu bezpardonowo "wypluć" i pozostawić w stanie kompletnej dezorientacji. I przyznam szczerze, że tak właśnie jest. Krótka, niepozorna na pierwszy rzut oka książeczka, która jednak pochłania nas w swój destrukcyjny świat, a po jej skończeniu przez chwilę musiałam siedzieć i patrzeć przed siebie, żeby dotarło do mnie, co właściwie się stało. Jak więc oceniam I tak dalej?

i tak dalej | wiktor orzeł | novae res | 2017 | 134

Karol, główny bohater książki, wiedzie życie praktycznie całkowicie pozbawione sensu. Destrukcyjny świat, pełen alkoholu i narkotyków, to jego smutna, szara codzienność. Brak perspektyw, brak jakiegokolwiek celu, jawa przeplatana ze snem, pojawiający się "znajomi", których życie wygląda niemal w ten sam sposób. I właściwie to tyle. Ale historia wciąga niesamowicie, sprawiając, że połykamy ją dosłownie w kilka godzin. Obraz młodych ludzi z nonszalanckim podejściem do życia nie raz przeraża, odstrasza, wywołuje sprzeczne emocje. 

Właściwie nie mamy tu okazji na dobre poznanie bohaterów. Po prostu są, wiodą marne życie, podejmując decyzje pod wpływem używek. Jest Karol, który stracił niemal wszystko i żyje na kredyt, który tak naprawdę przeznaczony jest na piwo, wódkę i amfę. Poznajemy Karolinę, która dość ma już życia, Marcina ze schizofrenią, Maćka z Marią, którzy właściwie... po prostu są. To obraz nędzy i rozpaczy, bez żadnego głębszego sensu. 

Autor posługuje się prostym, zrozumiałym językiem, szczególnie dla osób młodych. Każde kolejne zdanie wchłania się z łatwością, coraz bardziej wciągając się w ukazaną historię. W pewnym momencie, nie wiemy już, co jest prawdą, a co jedynie narkotykowym majakiem. Pan Wiktor w bardzo płynny sposób przechodzi z jednego do drugiego, co momentami może nieco dekoncentrować, ale jednocześnie idealnie pozwala postawić się na miejscu bohatera. Wszystko świetnie ze sobą współgra, w całości tworząc nietuzinkową opowieść. 

Nie wiem, czy jest to książka dla wszystkich, bo jakby nie patrzeć, to dość trudny obraz młodych ludzi. Mimo wszystko myślę, że naprawdę warto ją przeczytać i chwilę się nad nią zastanowić. Ja nie żałuję i wydaje mi się, że wy również żałować nie będziecie. 

4/5

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA I ZRECENZOWANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ AUTOROWI ORAZ WYDAWNICTWU NOVAE RES. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 BOOK MORNING , Blogger