1/12/2017

#21 Co jest pewniejszą kryjówką od śmierci? | "Apokalipsa"



Tytuł: Apokalipsa
Autor: Dean Koontz
Tłumaczenie: Piotr Roman
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 352


Koniec świata zaczął się od deszczu - nagłego i gwałtownego. Zapowiedź Apokalipsy unosiła się wraz z dziwnym zapachem w wilgotnym powietrzu. Wybudzona ze snu Molly Sloan, mieszkanka małego górkiego miasteczka, czuła, że niedługo stanie się coś złego. Jej wyostrzone do granic możliwości zmysły rejestrowały zjawiska, które nie powinny mieć miejsca. Wizja w lustrze ukazywała zgliszcza i ruinę. Szaleńcza ulewa, jak nowy Potop, spada na cały świat. Załamują się systemy komunikacji, przestają funkcjonować struktury wojskowe i rządowe, wyzwalają się najgorsze ludzkie instynkty, dochodzi do straszliwych morderstw. Sparaliżowana strachem ludzkość staje na kawędzi zagłady. Co i w jakim celu przybyło na ziemię? W końcu Molly i jej mąż odkryją przerażającą prawdę...


Kiedy w bibliotece przeczytałam opis na tylnej okładce, pomyślałam sobie, że to musi być coś naprawdę świetnego. Wizja apokalipsy zawsze wzbudza w człowieku wielkie emocje i przywołuje dreszcze. Ale czy tak było też w przypadku i tej książki? 

Przeszłość i przyszłość tak samo nie podlegają wykupowi, a jedyną chwilą przynoszącą konsekwencje jest teraźniejszość, chwila, w której odbywa się życie i dokonywane są wybory.

Pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam, bardzo mi się podobała, dlatego byłam przekonana, że Apokalipsą również będę zachwycona. Okazało się jednak, że miałam do niej nieco zbyt wygórowane oczekiwania. Nie mogę powiedzieć, że zawiodłam się, ale nie było jednak w tym... tego czegoś, co sprawiłoby, że książka na dłużej zostanie w mojej pamięci.  

Ogólnie wizja końca świata przedstawiona przez autora była tak dziwaczna, że czasami w ogóle nie mogłam jej pojąć i ciężko było mi to wszystko sobie wyobrazić. Okay, jacyś Obcy przybyli na Ziemię w celu jej zniszczenia i kolonizacji. W wyniku tego, wiele przeróżnych rzeczy pojawiało się na świecie i nie mogłam tego ogarnąć. Niby opisy były dość dokładne, ale jednak w niektórych przypadkach moja wyobraźnia mnie zawiodła. Ogólnie było też dość brutalnie, więc nie polecam tej książki komuś, kto nie lubi takich wątków. Pojawiało się wiele obrzydliwych wręcz scen, przy których krzywiłam się z niesmakiem. 

Pomimo tego wszystkiego nie przerzucałam kartek z zapartym tchem, chcąc dowiedzieć się jak najszybciej co było dalej. Oczywiście, byłam ciekawa zakończenia, ale prawdę mówiąc, nie towarzyszyły mi przy tym żadne większe emocje. Poza tym samo zakończenie było takie... nijakie. Czegoś mi tam zabrakło, tylko nie wiem jak ubrać to w słowa. 

Jeśli chodzi o bohaterów, to byli oni tak słabo wykreowani, że nawet nie miałam szansy się do nich przywiązać. Głównie cała akcja obraca się wokół Molly i jej męża, którzy w tym całym chaosie wyznaczają sobie ważny cel, który daje im nadzieję. Dowiadujemy się kilka rzeczy o ich przeszłości, szczególnie ta dotycząca Molly jest dość... tragiczna, i był to chyba najciekawszy wątek całej książki, chociaż nie zajmował tam zbyt dużo miejsca. I to wszystko, co mogłabym powiedzieć o tej dwójce. Nie wiem czy ich lubię czy nie, są mi po prostu obojętni. A to duży minus, jeśli bohaterowie nie mają na mnie żadnego wpływu. 

No cóż, oczekiwania miałam duże, ale coś po prostu nie wyszło. Nie jest to książka szczególnie zła, czytało ją się dość szybko, choć nie zawsze łatwo. Nie miałam ochoty odłożyć jej na bok, ale nie czytałam jej także z zapartym tchem. Nijaka, tak mogę określić to jednym słowem. 


KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIU:


Grubość książki: 1,79 cm
Końcowy wynik: 169 cm
Pozostało: 164, 7 cm


20 komentarzy:

  1. Ja nie znam jeszcze twórczości autora i po Twojej recenzji stwierdzam, że chyba nie mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, bo poprzednia książka, którą czytałam, była niesamowita :) Po prostu akurat ta nie przypadła mi do gustu.

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę i nic z tym faktem nie zrobię xd. Raczej będę omijać

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze slysze i o ksiazce i autorze szkoda.ze sie neico zawiodlas bo.moglo byc lepiej ale ja mam warezenie ze jakos moglabym ja przeczytac xD a widzisz! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zdecydowanie do mnie nie trafia. Podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrzydliwe sceny, czyli podziekuje :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm dość dziwna pozycja tym bardziej, że sam temat jak wspomniałaś na początku może wydawać się dość interesujący. Nie mniej po przeczytaniu twojej recenzji podziękuję. Skutecznie wyartykułowałaś minusy tej książki i wiem, że nie warto tracić na nią czasu.

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tym autorze i o książce. Ale nie jest to typ książek jakie czytam, więc odmówię. na dodatek twoja recenzje dała mi do myślenia.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com [zapraszam na nową recenzję]

    OdpowiedzUsuń
  8. A zapowiadało się tak dobrze. ;/ Szkoda, że jednak autor nie podołał. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory czytałam tylko "Co wie noc" tego autora i bardzo mi się podobała, choć wiele w niej było fantastyki... Teraz czeka na mnie "Recenzja", mam nadzieję, że będzie dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Co wie noc" również czytałam i meega mi się podobało, dlatego wiem, że tego autora na wiele stać :D

      Usuń
    2. Ja dopiero zaczynam przygodę z jego książkami więc wszystko przede mną :D

      Usuń
  10. Nie znam tego autora ani jego książki i chyba tak pozostanie :D.


    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. W ogóle nie moja bajka, więc bym nie sięgnęła po książkę, ale szkoda że Tobie nie przypadła do gustu, że trochę zawiodła. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że taka kiepska ocena bo książka początkowo wydawała się bardzo interesująca. Już ze względu na sam tytuł sięgnęłabym po nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja ocena, może tobie akurat by się spodobała? ;)

      Usuń
  13. Lubię książki z motywem apokalipsy ale ta jednak jest nie dla mnie :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię książki o apokalipsie, jednak nie wiem czy ta przypadła mi do gustu. Nie lubię, kiedy bohaterowie są słabo wykreowani :/
    Pozdrawiam, Alice :)
    z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam bodajże dwie książki Koontza i podobały mi się, ma dobre pióro. Ale to dość płodny pisarz i bardzo prawdopodobne, że ma na swoim koncie lepsze i gorsze pozycje :) Ta wizja apokalipsy mnie ciekawi, choć ci obcy mnie odstraszają, nie bardzo lubię takie motywy :D Ale być może kiedyś po tę powieść sięgnę, chociażby ze zwykłej, ludzkiej ciekawości :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BOOK MORNING , Blogger