12/05/2016

"Nie zdobędziesz tego, na co zasługujesz, jeśli brak ci poczucia własnej wartości." RECENZJA #16

John Calvino jest policjantem z wydziału zabójstw. Przed dwudziestu laty psychopatyczny zabójca Alton Blackwood bestialsko zamordował jego rodziców i siostry, a wcześniej zabił trzy inne rodziny. Teraz w jego mieście popełniono identyczną zbrodnię: młody chłopiec zabił wszystkich członków swojej rodziny w ten sam sposób i w tej samej kolejności, stosując takie same rytuały, jak przedtem Blackwood. Zaniepokojony tym podobieństwem, John próbuje ustalić związek pomiędzy przeszłością a teraźniejszością i dokonuje przerażającego odkrycia: Blackwood, pochowany przed dwudziestu laty, jakimś cudem powrócił do świata żywych i zamierza powtórzyć całą serię morderstw.
źródło: lubimyczytać



Tytuł: Co wie noc
Autor: Dean Koontz 
Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Ilość stron: 448


Powiem Wam, że jest to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Autor idealnie operuje słowem, sprawiając, że nasza wyobraźnia szaleje, co uwierzcie mi, przyprawia o palpitacje serca. Nie wiem, dlaczego nigdy wcześniej nie sięgnęłam po tego autora, ale był to błąd ogromny. Po przeczytaniu "Co wie noc" postanowiłam, że przeczytam każdą możliwą książkę Deana. Takie moje Noworoczne postanowienie. 

... jeśli dostatecznie często wyobrażasz sobie diabła, w końcu usłyszysz na schodach jego kroki. 

Już od samego początku książka trzyma w napięciu i jest dość... brutalna. Poznajemy głównego bohatera, Johna, który konfrontuje się z czternastoletnim zabójcą własnej rodziny. Ale to nawet nie było morderstwo. To była masakra. A Billy wydaje się z tego dumny. Opis morderstwa wywołuje ciarki na całym ciele, a to dopiero początek. I z każdą kolejną stroną robi się coraz lepiej i coraz straszniej. 

Postacie nakreślone są w sposób dobry, dzięki czemu możemy lepiej je poznać. John przeżył w dzieciństwie tragedię, która ukształtowała jego dotychczasowe życie. I cały czas musi radzić sobie z widmem przeszłości. Dlatego kiedy jego rodzinie grozi niebezpieczeństwo, jest w stanie oddać wszystko, aby uratować najbliższych. Nawet jeśli to oznaczałoby poświęcenie samego siebie... 

Jeśli chodzi o resztę członków rodziny głównego bohatera, to tutaj pojawia się jedno moje małe zastrzeżenie, które jednak nie ma wielkiego wpływu na odbiór książki. Chodzi mianowicie o postacie trójki dzieci - ośmioletniej Minnie, dwunastoletniej Naomi i [o ile dobrze pamiętam] prawie czternastoletniego Zacharego. Nie oszukujmy się - to jeszcze dzieci. A czasami miałam wrażenie, jakby fragmenty były pisane z perspektywy dorosłych. Dotyczy to głównie małej Minnie, która nawet jeśli była dość rozwinięta jak na swój wiek, nie odnosiłam wrażenia, że ma dopiero osiem lat. 


Andy Tane jest koniem dosłownie i w przenośni. Nie tylko jest silny jak koń, jeździec wyposażył go jeszcze w nadnaturalną siłę rozwścieczonego, ogarniętego obsesją ducha. W sali konferencyjnej policjant odrzuca dziewczynę na bok. Davina pada na podłogę, przetacza się i uderza głową w ścianę. Andy zapala światło, zatrzaskuje drzwi, przekręca uchwyt w zatrzasku i mówi: - Teraz ta mała należy do nas, Andy Candy. Teraz cała należy do nas.  


Wątek paranormalny sprawia, że książka jeszcze mocniej przyprawia nas o dreszcze. Zdarzają się momenty, kiedy puls przyśpiesza i pojawia się irracjonalny strach. Opis okrutnych morderstw, działanie złego ducha, obawa przed tym, jak potoczą się losy rodziny Calvino, jaki będzie koniec - wszystko to niesamowicie oddziałuje na czytelnika, dlatego książka jest tak dobra. I uwierzcie mi, że do samego końca trzyma w napięciu.

Fajnym zabiegiem jest także przytaczanie fragmentów dziennika Blackwooda, mordercy, który dwadzieścia lat wcześniej dokonał mordu na czterech rodzinach. Dzięki temu dowiadujemy się, jaki był jego początek, jak stał się tym, kim się stał, co go ukształtowało. 


Nie wiadomo skąd John wie, że jeśli zginie teraz z rąk Blackwooda, umrze naprawdę i całe życie, które przeżył później, nigdy się nie ziści. Nicky poślubi kogoś innego. Urodzi dzieci inne niż Zach, Minnie i Naomi. Wie, że ryzykuje wszystko i nie ma tu miejsca na błąd. 

Nie jest to książka, która idzie w zapomnienie, kiedy odkłada się ją na półkę. Jeszcze długo krąży w naszych myślach, a wyobraźnia przytacza kolejne straszne fragmenty. Dlatego polecam każdemu, kto lubi wątki paranormalne i nie wzbrania się przed dreszczykiem strachu. Bez wahania przyznaję zasłużone pięć gwiazdek.



12 komentarzy:

  1. Książka pewnie bardzo ciekawa może wypożyczę, jak skończę to co czytam teraz :)
    ZAPRASZAM! http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż wątki paranormalne nie należą do moich ulubionych, to z pewnością nadają powieści odpowiedni klimat. Kiedyś chętnie tę pozycję przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie gustuje w takich książkach, ale zaciekawiłaś mnie. Może po nią sięgnę. Obserwuje.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka intryguje, ale jednak ten element strachu trochę działa u mnie na niekorzyść, bo nie lubię czegoś takiego. ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka mnie odrzuciła, tytuł zaintrygował, a Twoja recenzja zachęciła! Mimo, że raczej nie lubię się bać podczas czytania, jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie i myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Poza tym lubię, gdy historia trzyma nas w napięciu do ostatnich stron. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać- niezła zapowiedź książki. Dziwię się, że do tej pory nie słyszałam o tym autorze, ale w niedalekiej przyszłości mam zamiar zapoznać się z jego twórczością. Ciężko mi stwierdzić czy "Co wie noc" jest odpowiednią lekturą dla mnie. Wydaję się być trochę zbyt drastyczna.
    Pozdrawiam- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tą książką i na pewno ją przeczytam
    Pozdrawiam! :) http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nazwisko autora znam, ale nigdy nie miałam okazji przeczytać żadnej jego książki. Z przyjemnością jednak sięgnę po jedną z nich, jestem wielką miłośniczką thrillerów.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnioo coraz częściej sięgam po książki w tym gatunku i z wielką chęcią przeczytałabym tą książkę.
    Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten autor od dawna mnie intryguję. Niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jego twórczością, ale na pewno to zmienię. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniała przygoda czytelnicza, pozostawiła mnie z uczuciem satysfakcji. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BOOK MORNING , Blogger