11/14/2016

"W końcu wszyscy wiedziemy życie, jakie sobie wybraliśmy." - Recenzja #12

Colin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.

   A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.

źródło: lubimyczytać



Tytuł: Spójrz na mnie
Autor: Nicholas Sparks
Tłumaczenie: Maria Głębicka-Frąc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Liczba stron: 512


Obowiązkiem było dla mnie przeczytanie tej książki, ponieważ Nicholas Sparks od dawna gości w moim życiu. Uwielbiałam jego historie, bo były proste, ale chwytające za serce. Podobnie było z "Spójrz na mnie" - może dzieło nie z najwyższych półek, ale czytało się naprawdę szybko i przyjemnie. 

Schemat bardzo typowy dla Sparksa - miłość od pierwszego wejrzenia, chwila przerwy w związku i znów powrót. Znane, trochę przejedzone jak dla mnie, ale w porządku, można to było zaakceptować. Głównie dlatego, że o dziwo, główna bohaterka szczególnie mnie nie irytowała [jak już wspominałam, mam problem z głównymi bohaterkami]. Może tylko raz w ciągu całej książki miałam takie: SERIO DZIEWCZYNO, WYLUZUJ. Poza tym wszyscy bohaterowie przypadli mi do gustu. 

Sądzę, że bardzo przejmujesz się tym, jak cię odbierają inni, co moim zdaniem
jest błędem. W końcu jedyną osobą, którą naprawdę możesz zadowolić, jesteś ty

sama. To, co czują inni, zależy od nich.

Jeśli chodzi o Marię, to moje uczucia są do niej takie... nijakie. Nie miałam nic do niej, nie przeszkadzała mi jej osobowość, ale nie przywiązałam się do niej szczególnie.  Była silną kobietą i jakoś radziła sobie z problemami, które ją spotykały. A bycie prześladowaną musi być okropne, dlatego jak na taką sytuację, to i tak nieźle dawała sobie radę. Ale to wszystko co mogę o niej powiedzieć. Nie było w niej nic, co mogło mnie specjalnie zainteresować. 

Colin to typ takiego BAD BOYA. Od wielu lat ma problemy z agresją, bierze udział w walkach w klatkach i poznajemy go, kiedy jego twarz przypomina zbite jabłko. Musi bardzo się starać, aby nie trafić do więzienia, a nie jest łatwo siedzieć spokojnie, kiedy osoba, którą kochasz, ma problemy. Ale przede wszystkim, Colin jest niesamowicie odważny i to właśnie ta odwaga tak mnie w nim urzekła. 

Jednak najbardziej pozytywnymi bohaterami okazali się przyjaciele Colina - Evan i Lily, którzy wzbudzali tak ciepłe emocje, że nie sposób było się nie uśmiechać. Lily to taka trochę wariatka, jednak bardzo mądra i chętna do pomocy. Evan też był w porządku, często to właśnie on pomagał podejmować Colinowi odpowiednie decyzje. No i ta dwójka także była niesamowicie odważna - gdyby nie oni, doszłoby do prawdziwej tragedii. 

W głębi duszy wiem, że wszystko to jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, i że nie przetrwa, ale jeśli nawet tak będzie, to nie zmieni faktu, że już coś wniosłaś do mojego życia, coś, czego w nim brakowało, chociaż dotąd nie zdawałem sobie sprawy, że czegoś w nim brakuje. [...] Bycie z Tobą sprawia, że znowu się czuję bezbronny, a nie czuję się bezbronny od czasów dzieciństwa. Nie mogę powiedzieć, że ten stan zawsze mi się podoba, ale dokonanie innego wyboru byłoby gorsze, ponieważ oznaczałoby, że więcej Cię nie zobaczę.

Trochę mi się to wszystko ciągnęło, na szczęście nie było sytuacji, w której miałabym ochotę odpuścić sobie tą książkę. Sparks próbował wpleść tutaj nieco kryminału, więc czytelnik razem z bohaterami próbuje rozgryźć sprawę prześladowcy. I tak naprawdę do końca nie wiemy, kto nim jest i jaki tak naprawdę ma cel. Akcja rusza z kopyta dopiero na sam koniec książki, wcześniej coś tam się dzieje, ale wszystko to takie jakieś powolne... 

Kto czytał Nicholasa, dobrze zna jego styl i może się spodziewać, jak mniej więcej wygląda ta opowieść. Jakby nie było, autor jest mistrzem romansów [przynajmniej jak dla mnie], a także potrafi sprawić, że kilka łez spłynie nam po policzkach ze wzruszenia. Może nie jest to jego najlepsze dzieło, ale czytanie "Spójrz na mnie" sprawiło mi pewną przyjemność, tak więc nie jest źle. 

3/5 


17 komentarzy:

  1. Sparks <3
    To fakt, że jego książki są pisane w pewnym stylu, który jest widoczny w każdej jego książce. Jeśli sięgasz po kolejną książkę tego autora to nie zaskoczysz się formą i stylem :) Jednakże każda z historii jest inna, porusza ważne kwestie i akurat do mnie- przemawia :)
    Lubię też oglądać filmy na podstawie jego książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z chęcią po książkę sięgnę, jestem ciekawa jej. I mimo iż autor powtarza u siebie podobny schemat i tak mi to nie przeszkadza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieeeee, to książka zdecydowanie nie dla mnie,jak wszystkie utwory tego autora. Nie cierpię romansów i obyczajówek, więc sama rozumiesz :D
    Powiem Ci, że masz bardzo schludnego bloga, te książki w 3D najbardziej mi się spodobały - świetny pomysł :D
    Pozdrawiam!
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tego autora, chociaż przeczytałam dopiero dwie jego książki (ale nieważne, nieważne). Tej mi brakuje w mojej kolekcji, więc na pewno się w nią zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja sie przyznaje ze jeszcze nic nie czytalam ale mam pamietnik ktory czeka na swoja kolej ciekawe jak ja na niego zareaguje moze i pociagne po te ksiazke? pozdrawiam!: )

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ta książka baardzo się podobała. Bardzo dawno nie czytałam Sparksa i miło było wrócić do jego stylu i sposobu opisywania świata :) Dla mnie wpleciony kryminał byl ogromną zaletą książki i cieszę się, że autor do typowego romansu dodał namiastkę czegoś innego :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy Ty zmienilas adres bloga? z planeta-recenzji.blogspot.com ??? czy to ja sie pomyliłam. Odpisz mi koniecznie;) Co do książki to ja po prostu uwielbiam twórczość Sparksa!!! Kocham go i jego wszystkie dzieła, aczkolwiek tej pozycji jeszcze nie czytałam, chociaz mam wielka ochote. Planuje do Sparksa powrocic na wakacje, ale zaczne od ''Bezpiecznej przystani'' ;) Piękna recenzja, narobiłaś mi strasznej ochoty na czytanie jej, szkoda, że jest brak czasu...
    Pozdrawiam kochana!!;) Zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś namiętnie czytałam książki tego autora.
    Teraz mam przerwę, troszkę się przedłużyła, ale warto było poczekać. Mam ochotę na tę książkę i mimo, że, tak jak wspomniałaś, Sparks charakteryzuje się schematycznością- trochę zatęskniłam za tym.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja znowu z tym autorem mam tak, że na ekranizacjach jego książek płaczę jak bóbr i lubię je oglądać, ale znowu do jego książek jakoś mnie nie ciągnie. No, ale może kiedyś to zmienię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zobaczyłam tą książkę w księgarni i zakochałam się w okładce. Jest prześliczna *.* Jeszcze nie zapoznałam się z twórczością Sparksa, ale niedługo, kto wie :) Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej książki, ale wnioskuję że musi być bardzo fajna :)
    U mnie na blogu również recenzja książki ZAPRASZAM! ;)
    Może wspólna obserwacja? ^^
    http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytalam tej pozycji. Jestem ogromną fanką Sparksa, zwłaszcza upodobałam sobie Jesienną miłość.
    Bardzo ciekawa recenzja!
    Pozdrawiam x
    Zapraszam na recenzję do mnie, ale także NA NOWY PROJEKT "FUZJA RECENZENTÓW KSIĄŻEK" http://fuzja-recenzentow.blogspot.com/2016/11/najwieksza-sztuka-jest-miosc-shadow.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś czytałam "Ostatnią piosenkę" tego autora i bardzo mi się spodobała. Może powinnam wrócić do jego książek...
    Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd przyznać, ale nie czytałam żadnej książki tego autora. Może polecisz mi taką, która zrobiła na tobie wrażenie?
    Do tej nie jestem jakoś za bardzo przekonana.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętnik, Jesienna Miłość, Ostatnia piosenka, Bezpieczna Przystań czy Szczęściarz. Świetne jak dla mnie :)

      Usuń
  15. Świetna recenzja! :) Ja nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora. Kiedyś znajdzie się okazja.
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z chęcią bym ją przeczytała :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BOOK MORNING , Blogger